Dorota Banaszczyk sama przyszyła sobie orzełka.

„Na początku występowałam z logo Polskiej Unii Karate, ale kiedy dowiedzieliśmy, że mogę z orzełkiem, to wieczorem w przededniu finału wzięłam igłę z nitką, odnalazłam starego orzełka i w ramach relaksu przyszyłam”.